piątek, 16 grudnia 2016

Selfie Project

Jest to moje pierwsze spotkanie z tą firmą i szczerze zrobili na mnie dobre pierwsze wrażenie. Cała zawartość paczuszki była ładnie i solidnie zapakowana, ale tak interesowała mnie zawartość, że dopiero po otworzeniu zorientowałam się, że nie zrobiłam zdjęcia całości. 
Wiem, wiem gapa ze mnie. 
Paczuszka zawiera 

    # Żel do mycia twarzy
 # Bibułki matujące 





W pierwszej kolejności chciałabym wam powiedzieć o żalu do twarzy. 
Jego aplikacja jest bardzo łatwa, ponieważ buteleczka zawiera dozownik z pompką.
Co według mnie jest bardzo pożyteczne. Jedna doza wystarczy na staranne umycie całej twarzy, a zapach jest fantastyczny. Delikatny, nie drażniący, ale za razem intensywny i utrzymuje się długi czas. Cała butelka jest plastikowa, a w niej znajduje się 250 ml gęstego, przezroczystego żelu.
Najbardziej zdziwiło mnie to, że po jednym zastosowaniu czułam różnicę na skórze.
Twarz stała się bardziej delikatna, miękka i o dziwo ( przy mojej cerze ) bardziej gładka. Naprawdę rewelacja.
Żel z Selfie Perfect ma kilka swoich działań, które uważam, że spełnia idealnie.


# antybakteryjny
# oczyszczający 
# odblokowuje pory 
# zapobiega niedoskonałościom 


Dla mnie jest strzałem w dziesiątkę. Cała formuła jak dla mnie jest bardzo delikatna, ale za to jak silnie skuteczna. Pozostawia skórę przyjemnie nawilżoną, oczyszczoną i jak dla mnie z efektem " WOW ".

Żel do mycia twarzy z Selfie Project składa się z wyciągu z Białej Wierzby i wyciągu z Black Quinoa.A wiesz, że .... ?

Wyciąg z Białej Wierzby 
działa                                     
przeciwzapalnie, pobudza krążenie,                                            
dotlenia i przywraca koloryt skóry.


 Wyciąg z Black Quinoa delikatnie
nawilżą   oczyszcza, odżywia i łagodzi
zaczerwienienia skóry.                          

Kolejnym dodatkiem są Bibułki matujące. 
Te bibułki przetestowałam w pierwszej kolejności. Obecnie jestem mocno przeziębiona i przez katar co chwila muszę " pudrować nosek ", a i tak z pod makijażu przebija mi się sucha, świecąca skóra na czubku nosa. I powiem, że jestem mile zaskoczona bo po poprawieniu makijażu użyłam jednej bibułki ( wystarczyło przytrzymać chwilkę ) i efekt był zadowalający. Nos stał się bardziej matowy. 
W opakowaniu znajduje się 100 sztuk. Bibułki są cieniutkie, niemalże przezroczyste, ale o delikatnej fioletowej bardzie, są bezzapachowe. Małe, niepozorne, a jakie bardzo skuteczne. Właśnie tak w skrócie opisałabym te bibułki matujące Selfie Project. Zamknięte w poręcznym małym,  kartonowym pudełeczku ( jak na mały kartonik wykonany jest bardzo solidnie ) zmieszczą się do każdej torebki, a nawet kieszonki. Bibułki to tak naprawdę cieniutkie papierki, które doskonale matowią skórę w problematycznych miejscach. Są bardzo wydajne i jedna bibułka wystarcza na zmatowienie całej twarzy. Cena w porównaniu do jakości i ilości sztuk w opakowaniu jest bardzo atrakcyjna. Polecam ten produkt każdej nastolatce, jak i dorosłej kobiecie. Są niezawodne, a kolejną zaletą dla mnie jest właśnie to, że są małych gabarytów, więc łatwo je schować nie odczuwając zbędnego balastu.
Jak dla mnie oba te produkty spisują się na 10/10.
Sądzę, że pozostaną na dłużej w moim posiadaniu.
Zachęcam szczerze to zapoznania się z nimi, naprawdę warto i uważam, że będziecie z nich bardzo zadowoleni !!
Pozdrawiam was serdecznie i zachęcam do odwiedzin ! 


29 komentarzy:

  1. Kocham tą firmę! Mam z niej puder matujący i sprawdza się świetnie. ciesze się,że trafiłam na twoją recenzje. Teraz na 100% wbije do Rossmanna i muszę kupić ten płyn. Pozdrawiam i zapraszam również do mnie .
    http://malgosianablogu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy produkt, nie korzystałam do tej pory ale chyba najwyższy czas zagłębić się w poszukiwaniu nowości.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze powiedziawszy, pierwszy raz słyszę :D Ciekawią mnie bibułki :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też pierwszy raz słyszę, nazwa dość ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwsze słyszę o tej firmie a zapowiada się interesująco. Będę śledzić ich poczynania.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam marki, ale po Twojej opinie rozejrze się po asortymencie :) nazwa marki bardzo mnie ciekawi :)
    Zdjęcia są urocze też tak myślałam lampkach jako dodatek do zdjęć, ale już wszystkie po rozwieszalam po posesji i w domu :)
    Buziaki Kochana.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne zdjęcia kochana jednak na komputerze super wyglądaja.
    A zel jest swietny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bibulki? Kurcze nie zmam tej firmy ale zapowiada sie ciekawie. Milego testowania.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy raz słyszę o tej firmie.
    https://evildivination.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie słyszałam o tej firmie produkt zapowiada się fajnie :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  11. fajne zdjęcia. ja na razie jeszcze testuje te produkty, ale tez powoli piszę recenzje. super, ze tak ci sie sprawdziły te produkty.

    OdpowiedzUsuń
  12. szczerze mówiąc nie znałam ani produktów, ani samej firmy :) być może sama skuszę się dla tego wspomnianego "efektu wow" :)
    pozdrawiam
    http://zyciejakpomarancze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeszcze nie miałam styczności z tą firmą ale produkty bardzo interesujące.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bibułki muszę kupić, zawsze się przydadzą :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zupełnie nie znam tej firmy,a produkty wydają się być fajne. Obserwuje i zapraszam w wolnej chwili do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie używałam jeszcze tego żelu ale chętnie go kupię jak będę w Rossmannie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo fajna post, słyszałam wiele opinii o tych kosmetykach oraz o tej firmie moje koleżanki bardzo ja lubią. Na pewno je wypróbuje :)
    Ps. śliczne są te zdjecia

    OdpowiedzUsuń
  18. Super, że udało Ci się z nimi współpracować :) Życzę aby coraz więcej było tych współpracy :)
    www.swiatwedlugidoli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Ooo chętnie go wypróbuje ❣️

    OdpowiedzUsuń
  20. Firma nam nie znana :) Chyba musimy sobie coś sprawić z niej, bo jest genialna! <3 Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  21. Szczerze powiedziawszy pierwszy raz słyszę o tej firmie, ale zafascynowałaś mnie tymi produktami!

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie słyszałam o tym, ale ciekawy produkt. Zachęciłaś mnie do wypróbowania :) <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo ciekawe zdjęcie powiem szczerze że jeśli były by takie w reklamach bardziej przyciągały by mój wzrok :)) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie znam tej firmy ale zaciekawiły mnie te bibułki matujące:) Pozdrawiam i obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie znam firmy, ale kosmetyki zapowiadają się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Gdzieś już widziałam produkty tej firmy i cóż, może kiedyś spróbuje, ale na razie nie czuje takiej potrzeby ;D
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Powiem Ci ,że jestem w szoku , nigdy nie słyszałam o takiej firmie . Bibułki matujące wydają się być ciekawe
    marrstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja mam chusteczki do demakijażu ale bibułki mnie kuszą :) Śliczne zdjęcia :) P.S. Czym robisz zdjęcia?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjecia robie aparatem w telefonie :D samsung galaxy note 3.

      Usuń

Dziękuję za odwiedzenie, a także komentarz i zapraszam ponownie !

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia